• Bohater

    Akcja „Zwykły Bohater” – poznaj tych, dla których pomaganie to oczywistość

W 2011 roku odbyła się pierwsza edycja akcji „Zwykły Bohater” zorganizowanej przez TVN, Onet oraz Bank BPH. Przedsięwzięcie miało na celu promowanie idei pomocy innym, przy równoczesnym podkreśleniu, że pomagać może każdy z nas, tytułowy „Zwykły Bohater”. Czasem jest to pomoc systematyczna i zorganizowana, innym razem spontaniczna, zdarza się, iż jest udzielana z narażeniem własnego życia.

Akcja „Zwykły Bohater” polegała zatem na odnalezieniu ludzi, o których nie mówi się w mediach, osób pozornie niczym niewyróżniających się. Faktycznie jednak ich altruistyczna postawa, odwaga i determinacja pozwalają stwierdzić, że mamy do czynienia z bohaterami. Zwykły bohater to ktoś, kto nie dąży do sławy.

Zwykły bohater

Ci, których działania zostały uznane za najbardziej wyjątkowe, otrzymali pamiątkowe statuetki Fair Play oraz wysokie nagrody pieniężne. Ich działania i wzorcowa postawa zyskały rozgłos, co być może przyczyniło się do zmiany zachowań wielu z nas. Widząc, czego dokonali, mieliśmy okazję porzucić stereotypowe przekonania o bezsilności jednostki, twierdzenia usprawiedliwiające egoizm i apatię. Zwykły bohater dał radę, to i my możemy.

Zgłoszenia przyjmowane były za pośrednictwem strony internetowej, dzięki której akcja nabrała rozpędu. Dopuszczono dużą swobodę w sposobie prezentacji kandydata: obok formy tekstowej można było przysłać nagranie wideo, zdjęcie lub kolaż zdjęć. Konkurs obwarowany był regulaminem, w myśl którego wyeliminowano możliwość zgłoszenia do akcji samego/samej siebie. Musiały to zrobić osoby trzecie.

Spośród zgłoszeń jurorzy wyłonili dziewięć historii, które najbardziej ich poruszyły. Wybór zwycięzców leżał w gestii wszystkich zainteresowanych akcją odbiorców. W pierwszej edycji oceniającymi byli Henryka Krzywonos, Bożena Walter, Szymon Hołownia, Lidia Maćkowska i Ewa Drzyzga. Każda z tych osób miała pewne wyobrażenie o tym, kim może być poszukiwany zwykły bohater. Wiedzieli zapewne także, kim zwykły bohater nie jest, to znaczy, jakie działania są mu obce. Z pewnością w grę nie wchodziło jakiekolwiek wyrachowanie, obłuda, fałsz.

Ponieważ z nadesłanych historii wyłaniał się różnorodny i wielowymiarowy obraz osób, które nie pozostają obojętne na los innych ludzi, organizatorzy wyodrębnili trzy kategorie postaw: uczciwość, bohaterstwo, inicjatywa, w ramach których pogrupowano zgłoszenia. Dzięki tej klasyfikacji akcja zyskała na spójności.

Kto wygrał program „Zwykły Bohater”? Akcja utrzymywała głównych zainteresowanych i widzów w ogromnym napięciu, wreszcie jednak, w trakcie trwania gali, wyłoniono laureatów. Jeden ze zwycięzców (kategoria promująca bohaterstwo) uratował życie dwóch kobiet, wydobywając je z tonącego samochodu. Inny (postawa fair), zorientowawszy się, że wystawiona w serwisie aukcyjnym oferta sprzedaży lokalu, z powodu pomyłki właścicielki, zaniżała tysiąckrotnie faktyczną cenę nieruchomości, natychmiast zadzwonił do kobiety, by wycofała błędną ofertę. W kolejnym przypadku (najlepsza inicjatywa obywatelska) doceniono wieloletnie działania podejmowane na rzecz najuboższych.

W 2012 roku obowiązywały te same zasady, a akcja „Zwykły Bohater” znów wzbudziła duże zainteresowanie. Nagrodę za czyn bohaterski otrzymał człowiek, który uratował tonące kobiety, zwycięską inicjatywą było skonstruowanie robota pomagającego chorym dzieciom w poruszaniu się, a nagroda za uczciwość została przyznana znalazcy sporej sumy pieniędzy, który doprowadził do oddania ich właścicielowi.

Rok później zwycięstwo w kategorii fair znów przypadło osobie, która oddała znalezioną sumę, tym razem 200 tysięcy złotych, rezygnując z 10% znaleźnego. Zwycięzca-bohater uratował trzech tonących, a wygrana inicjatywa dotyczyła założenia fundacji wspierającej rodziców dzieci dotkniętych autyzmem.

Pomocna dłońAż pięciu mężczyzn nagrodzono w trzech kategoriach w edycji z 2014 roku. Trzech bohaterów uratowało dwie kobiety, które tonęły w samochodzie. Bohaterami zostali także młody organizator przedsięwzięć charytatywnych oraz liczący wówczas 93 lata wolontariusz w hospicjum.

Akcja, w pierwszej edycji, doczekała ponad 4000 zgłoszeń. Kolejne edycje także cieszyły się powodzeniem. „Zwykły Bohater”, mimo obecnej w tytule liczby pojedynczej, był tak naprawdę armią bohaterów.

Każdorazowo konkurs organizowano z dużym rozmachem, akcja przyniosła wiele emocji i zyskała rozgłos. TVN, Onet i Bank BPH, a ściślej – ludzie, którzy połączyli swe siły, pozwolili wielu z nas uwierzyć, po raz pierwszy lub kolejny, w istnienie dobra.

Akcja „Zwykły Bohater” zasługuje na to, by zostać zapamiętaną. Zagadnienie pomocy ludziom potrzebującym doczekało wielu fachowych opracowań, analizujących aspekt wsparcia w odniesieniu do instytucji czy sektorów kluczowych dla funkcjonowania państwa. Wśród licznych przykładów wymienić można: „Pomoc społeczna i praca socjalna w dobie dynamicznych przemian społecznych” czy „A gdyby zacząć pomagać? Esej o pomocy jako kryterium etycznym dla rynku finansowego”. Dzięki „Zwykłemu Bohaterowi” udało się przedstawić indywidualne twarze wsparcia, sylwetki ludzi, którzy pomogli innym i najpewniej nie przestaną nieść pomocy.

Nikt z nas nie wie, czy już jutro nie będzie potrzebował życzliwości drugiego człowieka, nie chodzi jednak wyłącznie o zasadę wzajemności. Nic tak nie definiuje naszego człowieczeństwa jak gotowość do pomocy innym, zwłaszcza tym, którzy z różnych względów sami nie potrafią sobie poradzić. Pamiętajmy, że bohater nie musi być postacią niczym z amerykańskiego kina akcji. Wręcz przeciwnie – każdy, kto nie odwraca głowy od nieszczęścia innych i jest gotów spieszyć na ratunek, zasługuje na to miano. Życzmy sobie oraz innym, aby tych zwykłych bohaterów było wśród nas jak najwięcej.