Zwykły Bohater

EDYCJA 2014

Jeden czyn, który spowodował lawinę dobra

Jeden czyn, który spowodował lawinę dobra

Wszystko zaczęło się od niespotykanego pomysłu. Martyna Kaczmarek w dniu swoich osiemnastych urodzin postanowiła oddać to, co ma najcenniejszego – własną krew. Pomysł przerodził się w inicjatywę, która „porwała” rzesze młodych ludzi. Martyna została koordynatorką oraz pomysłodawczynią ogólnopolskiego projektu Dzień Dla Życia. Została finalistką akcji Zwykły Bohater 2014 w kategorii Inicjatywa.

- Organizując akcję w jednym ze szczecińskich liceów nie spodziewała się, że ten projekt okaże się  wielkim sukcesem – mówi Rafał Macuk, który postanowił zgłosić Martynę do programu. - Podczas jednej akcji udaje jej się zebrać m.in. ponad 25 litrów krwi, 121 osób w banku szpiku, ponad 265 podpisanych oświadczeń.

Co więcej, jej inicjatywa wpłynęła na świadomość młodych ludzi, którzy do teraz oddają krew i inspirują do tego innych.

Jak to się stało, że młoda dziewczyna u progu dorosłości, właśnie tak wykorzystała możliwości, jakie daje pełnoletność?

- Moi rodzice, odkąd byłam na tyle dojrzała, aby zrozumieć niektóre rzeczy, pokazywali mi jak można pomóc drugiej osobie, podzielić się tym co sama posiadam, bo niektórzy ludzie potrzebują tego bardziej niż ja sama – mówi Martyna. -  Będąc świadoma tego, że kończąc 18 lat mogę zacząć oddawać krew, postanowiłam to robić. Myślę, że nie ma lepszego sposobu na tzw. wejście w dorosłość, niż taki akt odwagi i dojrzałości jakim jest oddanie krwi.

Ten jeden akt stał się przyczyną lawiny dobra. Dzięki zaangażowaniu Martyny w 2015 roku akcja Dzień Dla Życia odbędzie się w miastach wojewódzkich całej Polski.

- Postanowiłam rozpocząć akcję w swojej szkole, ponieważ zawsze byłam typowym liderem – przyznaje. - W klasie, w grupce znajomych, a w liceum zostałam przewodniczącą Samorządu Szkolnego. Posiadając pewne umiejętności i wiedzę na temat organizacji, postanowiłam połączyć moją pasję, jaką jest pomaganie innym, z umiejętnościami. I tak powstał Dzień Dla Życia. To wynikło także ze świadomości jaką mam na temat krwiodawstwa w Polsce. Krwi brakuje, a młodzi ludzie nie są tego świadomi.

Jak dodaje, niestety często też nie myślą o innych.

- Jest to w pewnym stopniu naturalne – zaznacza finalistka Zwykłego Bohatera. -  Każdy z nas jest w jakimś stopniu egoistą. Ale młodzi ludzie mają potencjał i zapał, który jest bezcenny. Dopóki z czymś nie wyjdziemy do ludzi i nie pokażemy, że krwiodawstwo jest niesamowite, oni sami do nas nie przyjdą. Dlaczego? Naturalnie, boją się. A boją się, bo nie mają świadomości. I to jest takie koło zamknięte. Dlatego Dzień Dla Życia celuje w młodych.

A ludzie doceniają to, co robi.

- Martyna dla nas wszystkich już jest zwykłym bohaterem- stwierdza Rafał. - Jednak należy jej się wyróżnienie, bo udowodniła, że można robić coś niesamowitego i inspirującego, wręcz bohaterskiego, nie mając worka pieniędzy czy znajomości.

Odwiedź nasz profil Zwykły Bohater